Grzech numer dwa, czyli pogoń dla złotym cielcem

Wczoraj przez cały dzień informacją nr 1 dla Polski był kontrakt piłkarza Roberta Lewandowskiego. Ostatni raz tyle szumu medialnego było chyba wtedy, jak Polaka wybrano Papieżem. Cieszę się, że panu Robertowi się udało i życzę mu sukcesów w nowym klubie ale naprawdę wolałbym aby informacją nr 1 w tym kraju było zmniejszenie bezrobocia do zera,[…]

Grzech numer jeden, czyli zaburzenia więzi

Dawniej rzecz najważniejsza w życiu. Teraz sytuacja się odwróciła. Co rozumiem pod pojęciem odwróciła? Otóż po odwróceniu pierwszej litery w iście tuwimowskim stylu powstaje nam „m”, za którym gonią ludzie a mianowicie „money”. Dlaczego po angielsku? Pewnie dlatego, że w TVP czyli naszej abonamentowej telewizji mającej propagować to co polskie, jeden z popularnych programów nazywa[…]

Siódemki

Dzisiejszy felieton nie dotyczy słynnego filmu z Pittem i Freemanem, bo i siedem grzechów głównych wygląda tu inaczej, no i na pewno jest mniej krwawo. Kiedy wróciłem wczoraj do domu po jak zwykle męczącym dniu pracy, zadałem sobie pytanie. Pytanie o liczby. Liczby pacjentów, w moim przypadku psychiatrycznych, które rosną w zastraszającym tempie. Jeszcze kilka[…]